• Wpisów:136
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 18:37
  • Licznik odwiedzin:8 439 / 1855 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Bo jak można zakochać się w kimś od jednego rzutu oka? Albo jak można szaleć za kobietą, którą widzi się raz na kilka miesięcy i tylko po to, ażeby przekonać się, że ona nie dba o nas? Rzadkie spotkania właśnie nadają jej charakter ideału. Ko wie czy zupełnie nie rozczarowałbym się poznawszy ją dokładniej?"


"Nie paliłeś dawniej tyle co dziś.
Zapałka Ci drży,
nielekko nam iść.
Wlejmy kroplę żalów do szkła.
Nie wstydźmy się słów, nie bójmy się dnia." - A. Osiecka, Pijmy wino za kolegów





"Kiedy byłam zakochana, miałam gdzieś facetów, inni mężczyźni zupełnie mnie nie obchodzili, nawet gdyby staną przede mną książę na białym koniu, pewnie bym nie zauważyła. Liczył się on i tylko on. I to jest najważniejsze: byś z kimś i nie szukać wrażeń na boku. Być z kimś tak na sto procent, całym sobą." - G. Gargaś, Jutra może nie być.
 

 
"Ej. Jeszcze jedno. Kocham Cię. Od teraz zawsze będę to mówić na pożegnanie. Bo się boję, że zapomnisz. I jeśli coś się stanie, to zawsze lepiej, żebyś wiedział. Więc kocham Cię. Śpij dobrze." - Wpół do ciszy







Chciałabym Ci coś takiego zrobić,
żebyś nie mógł beze mnie żyć,
żebyś nie mógł o mnie zapomnieć. - J. Sosnowski "Apokryf"
 

 
Bliskość to znaczy, że mogę pokazać się komuś rano bez makijażu.
Dla mnie to ekstremalne przeżycie. Mogę pokazać się mu zaryczana, kiedy wyglądam okropnie, a on popatrzy z czułością, a nie z obrzydzeniem.



"Podarowałeś mi coś, co nawet trudno nazwać. Poruszyłeś we mnie coś, o istnieniu czego nawet nie wiedziałam. Jesteś i zawsze będziesz częścią mojego życia. Zawsze."









BYLE SIĘ UŚMIECHNĄĆ

Seattle. Stan Waszyngton.
Sierpień 1993 - Listopad 1993

Niech to szlag, Jezu, kurwa, Chryste Wszechmogący, kochajcie mnie, mnie, mnie, choćby przez okres próbny, proszę, nie obchodzi mnie, czy będzie to tłum samych wyrzutków, po prostu trzeba mi tłumu, gangu, byle się uśmiechnąć.
- Z dziennika Kurta.
 

 




***
Bez humoru

Chłopcy
rzucają
dla zabawy
kamieniami
w żaby.

Żaby
umierają
na poważnie.

Erich Fried
 

 
Andrzej Bursa

Pantofelek


Dzieci są milsze od dorosłych
zwierzęta są milsze od dzieci
mówisz, że rozumując w ten sposób
muszę dojść do twierdzenia,
że najmilszy jest mi pierwotniak pantofelek

no to co

milszy mi jest pantofelek
od Ciebie Ty skurwysynie.

"Miłość" Andrzej Bursa


 

 
Zapraszam na romantyczny spacer ze mną wieczorem. Oferuję papierosy, wysłuchanie i konstruktywną krytykę.


***
Rozczarowanie

-Mówił Ci ktoś, że jesteś piękna?
-Nie, Ty będziesz pierwszy.
-Nie będę.



 

 










A Ty, co siedzisz senna taka,
słyszałaś dziś w ulicy wycie,
krzyczało dziecko, może ptak,
z którego ktoś wyrywał życie.
 

 
Dziewczyny są jak lalki.
Możesz ją ubrać,
możesz ją rozebrać,
możesz się nią bawić.
Pobić, wyrzucić.
Rozwalić.
Ale zapamiętaj to sobie,
prawdziwy mężczyzna nie bawi
się lalkami.






Ślepa jestem. Oślepiona majem. Nic nie wiem, prócz, że pachną bzy. I ustami tylko poznaję, żeś Ty nie Ty.. - Pocałunki, 1926
 

 
Już o nic nie zapytam
Nigdy więcej,
Tylko, co mam zrobić,
Kto mi powie,
Żeby powstrzymać serce,
Które mi się same
Wprost wyrywa do niej.


Czasami człowiek sądzi, że ujrzał dno studni ludzkiej głupoty, gdy nagle spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduje się, że ta studnia jednak nie ma dna. - Stephen King






Zła noc.
Dzień dobry.
We dnie się nie wydaje, we dnie
się egzystuje. Biednie,
ale z honorem.
Nocą jest się Judaszem, Werterem
oraz Batmanem.
Nocą jest się przegranym.

Zbudzić się
całkiem samotnie, bez fajek
i bez nikogo obok.
Wstać i wyjść.
Zła noc.
Dzień dobry.
 

 



On nie jest doskonały. Ty też nie jesteś. Żadne z Was nigdy nie będzie idealne, ale jeśli uda mu się rozśmieszyć Cię co najmniej raz, powoduje, że musisz się zastanowić dwa razy. Jeśli przyznaje się do ludzkich błędów, trzymaj się go i daj mu z siebie tyle ile tylko można. Nie zacznie deklamować poezji. Nie będzie myślał o Tobie w każdej chwili, ale on da Ci część siebie, o której wie, że możesz ją złamać. Nie rań go, nie staraj się zmienić i nie spodziewaj się więcej niż może Ci dać. Nie analizuj. Uśmiechaj się, gdy on czyni Cię szczęśliwą. Krzycz, gdy Cię wkurza i tęsknij za nim, gdy go przy Tobie nie ma. Kochaj mocno, jeśli może zaistnieć miłość, ponieważ doskonali faceci nie istnieją, ale zawsze istnieje facet, który jest dla Ciebie idealny.
 

 
Martwi w środku, nie w ośrodku, bardziej skurwiele, kotku.
Jak spojrzysz w te oczy, nie wołaj pomocy, taki urok nocy.
Że nikt nie zobaczy jak się rozkraczysz, sama zobaczysz.
Ja wcisnę play, On Ci pokaże, gdzie wsadzić Eucharystię, z połykiem jak Bóg karze.




W każdej silnej kobiecie jest pierwiastek słabości, który mężczyzna powinien chronić, nie wykorzystywać. - Charlotte Nieszyn Jasińska


W styczniu potrzebuję Cię bardziej, intensywniej. Jest coś w tych styczniach odstraszającego, nad wyraz zimnego, dlatego dobrze, że jesteś. I że byłaś zawsze. Zawsze: czy w zatłoczonym tramwaju, czy w ciszy biblioteki, czy nawet w drodze na zakupy, zawsze byliśmy tylko dla siebie. Widzę Cię w każdej z napotkanych twarzy, w kropkach deszczu Cię szukam. I źle mi z myślą, że nie ma mnie teraz przy Tobie. Powinienem szeptać Ci do ucha o tych wszystkich miłościach mego serca do Twoich dłoni. Przy okazji zrobiłbym Ci herbatę. Koniecznie z cytryną. - Wpół do ciszy
  • awatar Gość: Jej, właśnie uświadomiłeś mi, że to już jutro wiosna! Już jutro... bo to już styczeń, dni są coraz dłuższe i za chwilkę będzie marzec... tylko dwa miesiące i mamy wiosnę! łał :)) - Irenka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ludzie są jak pudełka.
Każde ma inne wnętrze.
Jeśli jeszcze nie jest zamknięte, zawartość może się zmienić.
Ale niektóre są po prostu puste.
Puste i zamknięte.





"Zależy mi na niej, cholera. A wiesz co to znaczy, przyjacielu? To znaczy, że ja jestem od niej uzależniony. Ale nie tak, jak Ty od fajek. Ja jestem uzależniony od jej uśmiechu, który sam przywołuję na jej wargi. Od rozmów z nią, które ciągną się godzinami, a dzięki którym ona staje się weselsza. Od jej radości, która jest dla mnie diablo ważna. Od bycia jej podporą, na której może się oprzeć, gdy opadnie z sił. Od bycia jej Aniołem, który unosi ją w górę, kiedy upada na dno. Od patrzenia w jej oczy, roześmiane i pełne czegoś, czego nie jestem w stanie nazwać. Od jej obecności i ciepła, które mi daje. Dlatego nie chcę jej stracić. Bo mi na niej zależy przyjacielu. Jak cholera." - M. Bajorek
 

 
Nie wyobrażałeś sobie w jej dłoni, dłoni innej niż Twoja.
A okazało się, że to właśnie Twoja dłoń, była dodatkiem. Kochał Cię ktoś, kot kochał tysiąc osób jednocześnie. Kochałeś kogoś, kto całował tysiące innych ust. Byłeś dla kogoś, kto nie istnieje.
A teraz, teraz czujesz ten kurewski ból i masz świadomość, że ona nigdy nie czuła, niczego.
A najgorsze jest to, że w pierwszy dzień Cię kupiła. Najgorsze jest to, jak zaufałeś jej, że Cię kocha.
A okazało się, że nie ma nawet na tyle serca, by znaleźć w sobie choć odrobinę siły na nienawiść, a nie wspominając już o miłości. I wiesz co jest najgorsze w tym ogóle? Że chociaż jesteś względnie dobrym człowiekiem, to życzysz komuś śmierci, ponieważ zdawałoby się, że spieprzył Ci całe pierdolone życie, ąz po sam koniec, bo pamięć - jest stara. I kto teraz Cię naprawi, co?




***

Szukam świata,
w którym jedna jaskółka
czyni wiosnę.

Gdzie szewc
chodzi w butach.

Gdzie jak Cię widzą
to dzień dobry.

Szukam świata,
w którym
człowiek człowiekowi
człowiekiem.
 

 
Co to za szufladkowanie ludzi?
To, czy podoba mi się laska, czy chłopak to moja własna sprawa.
Ludziom NIC do tego.
Czarny to gorszy, żyd to zły, katolicy to same dewoty, sataniści to pozerzy, metale to diabły wcielone, punki to groźne, łysy to po odsiadce, wytatuowany to debil "jak on będzie wyglądał na starość?", w air maxach to kozak, w rurkach to pedał, w długich włosach to brudas, w krótkiej spódniczce dziwka, w sukience do ziemi zakonnica, blondynka to głupia, ruda fałszywa..
Kurwa.
Ludzie.
ŻYJECIE STEREOTYPAMI.
Wszystko, co inne nie jest złe!
Nie wiem, jakie normy sobie ustaliliście, ale pora otworzyć się na ludzką inność.






Pamiętam, kiedy rozmawialiśmy każdego dnia.
Tęsknię za tym.
 

 
Jeśli płaczę, to z powodu życia.
Przejdź się, nawet teraz ulicą. Usiądź gdzieś, zamknij oczy i pomyśl tylko, ile ludzi teraz umiera.
Ile kobiet i dzieci jest teraz gwałconych, będą z tym żyli całe życie, rozumiesz?
Ludzie potrafią zatłuc psa, kota, chomika, małe stworzenie, które nie jest niczemu winne, przywiązują na sznurach i łańcuchach do aut i kurwa odjeżdżają, ciągnąc ich za sobą.. Rok temu była głośna sprawa - tatuś kupił córeczce kociaka na początku lata, po paru tygodniach kociak przebił dmuchany basen. Tatuś na oczach dziecka utopił jej kociaka.
To jest kurwa człowieczeństwo?
Jest tylu biednych ludzi, którzy codziennie zwijają się z bólu ściskającego się żołądka. Tylu ludzi trafia niesłusznie d o więzienia. Tylu ludzi jest krzywdzonych, chociażby przez słowa. Tylu ludzi się niszczy, zabija, okalecz, podpala. Chcą się zabić, nie chcą żyć, a to jest ich kurwa największy dar, największa szansa.. Przytłacza mnie rzeczywistość, nic nie jest okej. Ludzie i zwierzęta cierpią, drzewa są wycinane, żeby dogodzić ludziom, żeby postawić nowe bloki.
Ni wiedzę sensu po prostu.
Na każdym kroku widzę cierpienie.
Nawet jadąc autobusem. Zatrzymuje się na przystanku i wbiega zapłakana kobieta. Kurwa, może została zgwałcona, może dziecko jej umarło, może jej mąż został zabity, NIE WIEM.
Wszędzie tylko ból i cierpienie, radość jest znikła.
Codziennie patrzę na łzy ludzi, ich ból w oczach, ich blizny. Sama je mam, bo nie radzę sobie z tym, ile bólu, nienawiści i żalu mają ludzie.
Niszczą siebie, innych. Wiem, że się powtarzam, ale kurwa..
Albo narkomani, nie mają nic, myślicie, że lubią się zaćpać i uciekać przed dilerami i ludźmi, którym są winni pieniądze? Ludzie się kurwa zabijają dla forsy.
Zniewalają się na własne życzenie. Każde ćpanie prowadzi do uzależnienia, śmierci. Sprowadzana nas na dno, a później ludzie płaczą, bo nie są już wolni. Narzucają nam kurwa zasady, prawo, reguły, których musimy się przestrzegać, ale mimo tego możemy wyjść, iść przed siebie i czuć radość. Nic nie musimy, chcemy iść - idziemy.
Osoba uzależniona myśli tylko o jednym, choć nie chce. Ma dwa oblicza.
Z jednej strony każdy chce przestać, bo ma dość, żyje dla ćpania. Z drugiej - chcą się uwolnić, bo to kurewsko męczy. Boją się sami o siebie, ale nie mogą przestać brać.
Każdy, kto nadużywa, chce o czymś zapomnieć, nie myśleć, nie czuć.
Ja nie chcę słyszeć cierpienia, nie widzieć bólu.
I chuj, że to piszę, skoro gówno zrobię?
Matka zawsze mi mówi, że jestem zbyt wrażliwa, a świata nie zbawię. I to mnie wkurwia.
Niesprawiedliwość i bezsilność.
  • awatar Gość: Prawda jest taka, że jest rozwiązanie i można ludziom pomóc, aby ich życie było odtąd szczęśliwe.... ale jest jeden problem. Nie możesz pomóc komuś, kto tej pomocy nie chce - to tak jak nie wciśniesz jedzenia komuś, kto nie otwiera buzi, nie chce współpracować. Bo szczęście jest piękne, ale droga do niego szara i trudna. A ludzie chcą od razu fajerwerków. Dlatego jest jak jest. Wybierają fajerwerki tu i teraz, a potem to już tylko mają trudno, ciemno i ciężko... Wybór jest albo albo. Albo fajerwerki od razu a potem pustka, albo wpierw pokonywanie trudności, a potem fajerwerki. Zresztą życie to też potwierdza w innych dziedzinach: albo ciężko uczysz się i pracujesz, a potem coś osiągasz, albo lenisz się i nie osiągasz nic. W tej sferze szczęścia serca jest podobnie. Trzeba być wewnętrznie wyćwiczonym, aby sprostać wyzwaniom i umieć docenić prawdziwą wartość. Pozdrawiam Elizabeth
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wraca się jedynie do tych, których się kocha. Nie wraca się tam, gdzie jest się tylko kochanym. Wraca się wyłącznie do tych, których się kocha. Albo nie wraca się nigdzie i do nikogo. - L. Tyrmand

Yes, I like morning sex, evening sex, planned sex, random sex, lunch sex, public sex.. fuck it, I just like sex.





"W miłości ciekawe jest tylko jej uprawianie.. szkoda, że do tego potrzebny jest facet." - Coco Chanel

A mieliśmy wspólne sny
Razem budziły nas dni
Wieczorem tuliłeś Ty
Wspólne słodkie
Nawet łzy.

I mieliśmy razem żyć
Świata złego pył
Z nas zmyć
Ja i Ty, My
Jednym być.

I mieliśmy razem trwać
I nic z tego
Kurwa mać.



 

 
Kwiatuszku
Słoneczko
Piękności moje
Boziu, jakie me miłości szalone!
Czy pojąć można
To silne uczucie?
Może to miłość.
Może.. współczucie?
Współczuje Ci tego.
Co przeżyłaś w życiu.
Szkoda tych łez,
Które wylałaś w byciu
Kłębkiem stresu.
Chcę Ci wynagrodzić
Te godziny cierpień
Moją miłością
Do Ciebie.




Już naćpałem się wczoraj, dzisiaj znów będę żałował. I znów jej zapach chciałbym mieć na dłoniach.


Wiecie, co jest najgorsze w człowieku? To, że pamięta. I nawet, gdy bardzo chce, nie potrafi zapomnieć. Łzy się leją, myśli się kotłują, serce pęka każdej nocy na nowo, tylko dlatego, że pamiętamy. Pamięć nas zabija.
 

 
"I co ma sobie myśleć dziewczyna, która w całym swoim życiu spotkała takich samych facetów i nagle zdarzyłeś jej się taki Ty? Ty, który podkreślasz, że nie jesteś idealny, a sprawiasz, że wszystko jest bardziej idealne, niż można to sobie wyobrazić." - Charlotte Nieszyn-Jasińska via 'Szepty Charlotte'


Niestety w życiu przeżywa się tylko dwie miłości prawdziwe: pierwszą, która umiera, i ostatnią, od której się umiera. - Jan Nowicki






Co mają na koncie?
To, że bezpłodna para przez całe życie świętuje Dzień Matki u Dzień Ojca, bo pomogli jej adoptować dziecko narkomanki, którego nie chciał nikt inny.
To, że jakieś dziecko zasypia spokojnie każdego wieczoru, nie bojąc się pięści swojego ojca.
To, że jakiś bezdomny weteran czuje, iż ma swoje miejsce na świecie.
To, że jakaś nastolatka przestaje się samookaleczać.
To, że jakaś bita kobieta znajduje w sobie siłę, by na dobre opuścić swojego kata.
To, że jakiś chłopiec z zespołem Downa czuje się jak najmądrzejsze dziecko na świecie.
Co mają na koncie?
To, że dziesięciolatek wierzy, że jest chciany i kochany niezależnie od tego, jak długo zostanie w kolejnej rodzinie zastępczej.
To, że nastoletni ojciec liczy do dziesięciu i wychodzi z pokoju, żeby nie zrobić krzywdy swojemu nowo narodzonemu synowi.
To, że schizofrenik potrafi pokonać swoje demony.
To, że ofiara gwałtu pierwszy raz od wielu lat mówi o tym, co przeszła
To, że były skazaniec odstawia butelkę i jest w stanie utrzymać stałą pracę.
Co mają na koncie?
To, że skłócona para zaczyna się ze sobą lepiej dogadywać i rezygnuje z rozwodu.
To, że umierająca na raka kobieta godzi się ze swoją przeszłością, akceptuje swoją krótką przyszłość i jedna się ze swoim Bogiem.
To, że stary człowiek, mąż cierpiącej na Alzheimera, wraca myślami do dobrych czasów, kiedy żona jeszcze go pamiętała.
To, że zapomniani czują się ważni, a niezbyt piękni - atrakcyjni. Zagubieni - zrozumiani, a załamani stają się szczęśliwi..



"Całkiem spokojnie, aczkolwiek ten spokój ma w sobie sporo szaleństwa, które nie jest do końca słuszne."
 

 
My lips are pale and vicious. You're foaming at the mouth. You've suffered in the darkness. I'll suck the pain right out. So come and taste the reason. I'm nothing like the rest/ I kiss you in a way you'll never forget about me.


Bez seksu nie ma znajomości, przyjaźni ani miłości, a dzięki niemu-mamy wszystko w jednym.







"Jesteś jak dzieciak trochę, wiesz? Pójdziesz ogolić nogi, wracasz cała we krwi. Cieszysz się jak widzisz balona. Wierzysz w miłość jak nikt inny i kochasz najmocniej na świecie. Przecież Ty nie jesteś przystosowana do tego świata. Ciebie boli to, że ktoś krzywdzi, że ktoś umiera, że są wpadki, jest zło, ludzie są zawistni, dziwki są tanie."


Mądra dziewczyna całuje, ale się nie zakochuje, słucha, ale nie wierzy i odchodzi, zanim zostanie porzucona.
 

 
Nieważne czy jesteście sami skrzywdzeni, ratujcie pokrzywdzonych od zguby.
Nieważne czy jesteście zgwałceni, chrońcie innych przed gwałtem.
Nieważne czy jesteście narkomanami, chrońcie innych przed psychoaktywnymi substancjami.
Nieważne czy jesteś czyimś przyjacielem czy wrogiem, ale daj mu chwile lotu.
Każdy chce być wolny, każdy chce dotknąć swoich skrzydeł.
No dalej, pozwól mu.
Nie patrzcie na siebie, dajcie siebie innym!





Boję się żyć.
Boję się czuć.
Boję ludzi, a może inaczej.. Tego, jaki ból są w stanie przywołać.
Boję się wspomnień.
Boję się swoich myśli.
Boję się relacji z ludźmi, ponieważ zwykle kończą się one czymś niechcianym.
Boję się uśmiechać, bo ludzie często widząc, że jest dobrze lubią niszczyć ten stan.
Boję się nocy.
Boję się Jej.
Boję się egzystować, śnić, oddychać, kochać, patrzeć, słuchać.
Kurwa. Za dużo, by ująć wszystko.
Najbardziej chyba obawiam się siebie. Braku kontroli.



 

 
Nie ma Cie obok mnie, czuję się coraz gorzej, może jednak zostałaś w mojej głowie, boje się, że nie wrócisz, zostawisz to co było za nami, ale to chyba dobrze, że potrafiłaś to wszystko zmienić, że nie wahałaś się mnie zranić.


Ja czuję wstyd. Wstydzę się za ludzi. Za to, co dla nich jest problemem. Za to, że nienawidzą na upartego, zamiast kochać. Za to, że krzyczą wciąż, zamiast posłuchać. Wstyd mi za to, że człowiek nie potrafi się zastanowić. Dziewczyna nie daje sie dotykac i drwia z niej na przerwach, skąd wiesz czy nie byla gwalcona? Smiejesz sie i wyzywasz ją od dziwki bo tanczy na rurze. Skad wiesz czy w ten sposob nie zbiera na operacje dla swojej matki albo nie jest przymuszana do owej pracy? Widzisz dziewczyne w huscie i osadzisz ja, ze oszpecila swoja kobiecosc, ze pewnie jest cpunem i ogolila sie na haju. Nie byloby Ci glupio gdybys dowiedzial sie, ze jest chora? Wstyd mi. Wstyd. Nie znajac szczegolow, oceniacie. Zabilibyscie, by osiagnac sukces. Oddalibyscie wlasna rodzine, za bogactwo. Oddajecie wlasne cialo, za slawe. Gnebicie slabszych za najmniejsze potknecia, jakbyscie wlasnych nie mieli. A skad, skad kurwa wiesz ile wytrzyma? Skad wiesz czy na swoich plecach nie ma poukladanych skal, a uderzenie Twojego malego kamienia, nie przewazy o wszystkim i nie przygniecie go? Skad to wiesz? A wlasnie, nie masz pojecia o niczym. Zrob sobie jeden z drugim rachunek sumienia, bo za ktoryms slowem, czynem, moze przelac sie niewinna krew. Sa sprawy wazne i wazniejsze. Dzieci gloduja, dzieci umieraja, dzieci sa katowane, dzieci sa molestowane, dzieci sa nekane psychicznie, dzieci sa upokazane, dzieci sa zaniedbane, dzieci choruja a jedno z drugum usmiecha sie jakby nigdy nie poznalo skazy. Dlaczego mowa o dzieciach? Bo sa niewinne, jeszcze nie naszprycowaly sie jadem, ktory dajecie. Chwile temu dzwonila do mnie ciocia mowiac, ze w hospicjum jest pewna dziewczyna, ktora usmiechu ma wiecej niz cala moja rodzina a zostaly jej chwile, i wlasnie powiedziala mi, ze usmiech zawsze daje swiatlo gdy prawdziwe gasnie. Specjalnie wracam wczesniej, odwiedze ją. Bo sa sprawy wazne i TE WAZNIEJSZE. A wszystko jest wazniejsze niz wasze wymuszone pretensje i nienawisc, bo nie potraficie kochac. Nie bede miala czasu na aska, nie chce tu byc. Tu jest za duzo zła, urojen, toksycznych osob a przede wszystkim malo kto wlasnie ma pojecie o sprawach waznych I TYCH WAZNIEJSZYCH. Wstyd mi. Wstyd mi, ze moglam tutaj siedziec. Wstyd mi, ze nie raz sama rozstanie chocby uwazalam za problem, bo mam swiadomosc po tym co przeszlam prawdziwego problemu. Wstyd mi, ze reagowalam za zaczepki i klamstwa ludzi, ktorzy wlasnie nie wiedza o tych sprawach waznych i wazniejszych. Jutro dam link do bloga, bede pisac czasem wam slowa motywujace bo nie zostawie bliskich mi czytelnikow. Ale tu nigdy, przenigdy nie wroce tutaj, nie zaglebie sie w internet jakkolwiek. Polują tutaj na ludzi, a ja-znalazłam swoje sprawy wazne i te, ważniejsze.







Kolczyki, tatuaże, blizny- to upiększanie swojego ciała, moim zdaniem.
Ciało jest płótnem, a każdy maluję na nim w swój indywidualny sposób.
Ewentualnie płótno pozostaje puste, przez strach wiążący się z uniesieniem pędzla.
 

 
Ah, kim jest ta Pani, co kocha i klnie, i pije, i pali, i bywa na dnie?


Piję by zapomnieć, piję by normalnie żyć, zginąć za przyjaciół, wrogom dać w psyk, zatrzeć wszystkie błędy, znosić ból codziennie, to jest życie człowieka, może kiedyś dotknie Ciebie.




Często maluję kwiaty i próbuję zilustrować gwiazdy, na próżno. To tak jakbym chciała namalować miłość, powąchać ją czy schować w kieszeni. Swoją drogą, to kolejna istotna rzecz, sprawa, człowiek, chmura czy owoc- bo czym jest miłość, tego nie wie nikt. Wiadomo tylko, że ta prawdziwa jest bez daty ważności, jest szczęśliwa, wzajemna i równie urokliwa co 5 letnia dziewczynka o wielkich jasnych oczach z watą cukrową w swoich dłoniach, która właśnie wybrała się z dziadkiem do lunaparku.